„Miałem kiedyś rybkę, która była mi droga. Ale gdy pewnego ranka, zszedłem na dół... zniknęła. Rybkę podarowała mi uczennica. Któregoś dnia, wiosną, znalazłem na biurku szklaną kulę wypełnioną do połowy czystą wodą. Na powierzchni unosił się płatek kwiatu. Nagle zaczął opadać. Zanim jednak opadł na dno, zaczął się zmieniać w maleńką rybkę. To były piękne czary, warte zapamiętania. Cudownie było je ujrzeć. Ten śliczny prezent dostałem od Lily(...)”
Rodzisz się z ambicją wprowadzenia na świecie kilku wyraźnych zmian, ale przebudzenie przychodzi szybciej, niż mógłbyś się spodziewać. Masz tylko szesnaście lat, tkwisz w zamkowych murach gdzieś po środku n i c z e g o, a Twoim największym osiągnięciem jest uzyskana sympatia Skrzatów Kuchennych i wyuczenie się na pamięć treści kilkunastu nudnych, opasłych ksiąg. Byle tylko udowodnić, że inni tak bardzo się mylą. Że nie jesteś tutaj w wyniku czystego zbiegu okoliczności. Nie znosi Cię nawet własna siostra, nie potrafisz utrzymać się na miotle, a Eliksiry idą Ci tak dobrze, tylko ze względu na wcześniejszą pomoc jednego z wychowanków domu Slytherina. Prawdziwe życie tak bardzo różni się od tego, opisywanego w książkach i przedstawianego przez naiwną nauczycielkę Mugoloznawstwa. Ale przecież nie mówisz o tym zbyt głośno. Ktoś mógłby przypadkiem usłyszeć...
LILY EVAVNS
Ur. 30 stycznia 1960 roku
Gryffindor | Mugolak | Prefekt
niewyraźna Łania odstrasza dementora
A z ciemnej szafy słychać przeraźliwy krzyk
10 cali, drewno wierzbowe, włos z ogona jednorożca
Gryffindor | Mugolak | Prefekt
niewyraźna Łania odstrasza dementora
A z ciemnej szafy słychać przeraźliwy krzyk
10 cali, drewno wierzbowe, włos z ogona jednorożca
Tak, wiem. 95% blogujących nie znosi panny Evans.
Przykro mi, musimy z tym żyć.
_____________________________________________________________
[Dobra, będę pierwsza, a co mi tam. :D
OdpowiedzUsuńMoże od razu z propozycją nawet. Niezbyt konkretną, no ale jednak.
Lilka jak to Lilka wielka czarownica, w końcu Sam-Wiesz-Kto na nią ostrzył pazury. Casyan bardzo lubi towarzystwo mądrych, utalentowanych ludzi. Może więc się będą... no, może nie przyjaźnić, ale kolegować, hm? Tylko potrzeba nam czegoś ekstra, żeby zacząć.]
Casyan
[I tak serio, to jestem szalona, bo nienawidzę Evans :D Ale pociesz się: Ginny milion razy bardziej. :D]
UsuńC.
[Wiesz, ta aktywność na blogu jest porażająca... :D Pewnie niedługo padniemy. Szkoda...
OdpowiedzUsuńW każdym razie, póki tu jesteśmy możemy obie zająć się tym wątkiem. Lilki nie lubię bo... nie wiem sama, ale to nie z powodu, że często się pojawia, bo przyznam szczerze, że nie miałam z nią dotychczas wątku, bo wystarczająco skutecznie mnie od siebie odstręczyła. Czym? Nie pytaj, sama nie wiem.
Ciekawe, nie? Wpadać na kogoś przy założeniu, że przynajmniej część lekcji miało się razem przez ostatnie sześć lat. W końcu ile osób w klasie Pottera było? Coś koło 20., nie?
Chociaż Lilka jest na szóstym roku, nie? Więc teoretycznie mogliby, no ale to zostawiamy, bo Casyan jest zbyt towarzyski, żeby jej nie znać. :D
Myślałam i myślałam nad czymś niebanalnym, ale nie oświeciło mnie :D (Czego ja się w ogóle spodziewałam...)
Może więc.... nie wiem, no... Niech Gryfoni z szóstego roku mają lekcje przed klasa Casyana i niech jej coś na koniec wybuchnie, jak będzie już sama, a on się tam szczęśliwie pojawi?
C.
[Hej :) Oczywiście jakiś by się tu przydał. Masz może pomysł, a ja bym zaczęła, czy wolisz na odwrót? ;)]
OdpowiedzUsuńJames
[Może zaczniemy od jakiejś spektakularnej kłótni na temat wykorzystywania pierwszorocznych przez Jamesa, hm? Jakoś lepszych pomysłów nie mam na chwilę obecną ;_;]
OdpowiedzUsuńJames