1.01.2013

coś więcej


   Stoisz z boku. Czaisz się jak kot, który czeka na dogodny moment, aby złapać swoją ofiarę. Obserwujesz. Śledzisz. Jesteś zawsze i wszędzie. Wiesz wszystko o wszystkich. To ty jesteś tym, który niszczy innym życia powoli, lecz skutecznie. Dlaczego? Dlaczego jesteś takim sadystą? Bo lubisz to. Lubisz mieć czyjeś życie w swych rękach, lubisz mieć władzę, lubisz bawić się innymi. Robisz to perfidnie, tak, aby nikt nie dowiedział się, że to ty. Unikasz rozgłosu, bo najzwyczajniej w świecie nim gardzisz. Wolisz żyć w cieniu innych, wolisz się ukrywać, bo ten, który chwali się swoją władzą, zazwyczaj szybko ją traci. Ty tego nie chcesz, więc siedzisz cicho. Udajesz kolejnego Ślizgona, który śmieje się z pierwszorocznych, który nęka szlamy, który nienawidzi Gryfonów. Tak naprawdę wcale nie jesteś taki, jak inni. Instynkt przetrwania jednak nakazuje ci siedzieć cicho, więc to robisz. Udajesz, cały czas udajesz.
    Tysiące twarzy, która prawdziwa?
    W życiu niczego nie ma za darmo, doskonale o tym wiesz. Niektórzy jednak łamią tę niepisaną regułę i pomagają innym bezinteresownie. Ot tak, z dobroci serca. Ty jednak nigdy nie robiłeś niczego z dobroci serca. Jesteś człowiekiem, który zawsze chce zapłaty, który nie robi niczego bezinteresownie. Tak zostałeś już wychowany. Wychowany przez rodziców-materialistów, którzy woleli skupić się na zarabianiu pieniędzy, a raczej wyciąganiu ich od innych, niż na wychowaniu swojego jedynego syna. Ale ty i tak zawsze ich podziwiałeś, starałeś się ich naśladować na każdym kroku. A teraz jesteś ich pieprzoną kopią. Lepszą kopią w złym znaczeniu. Jesteś jeszcze większym materialistą, jesteś jeszcze bardziej przebiegły, jesteś jeszcze bardziej pozbawiony uczuć. Ale czy aby na pewno? Może jednak gdzieś tam, gdzieś naprawdę głęboko, chowa się wrażliwy chłopiec, który potrzebuje pomocy? Nawet jeżeli tak jest, nikt się o tym nie dowie, nikt nie ma prawa dowiedzieć się jaki jesteś naprawdę.