17.11.2013

Czasem jak 13, czasem jak 30...










Anja Trott
"Jeżeli nie wiesz co powiedzieć, mów prawdę."
kot | burza |9 cali, brzoza, włókno z serca jednorożca |Gryffindor | czysta krew | 15 stycznia | szósta klasa | ruda kotka


Maluje obrazy mugolskimi pędzlami i farbkami. Nie cierpi nosić szkolnej szaty, więc zawsze doczepi do niej coś swojego, jak nie buty, to skarpetki, jak nie skarpetki, to założy chustkę. Znalazła kiedyś małą, rudą jak ona sama, kotkę, nazwała ją Sara i od tej pory żyją sobie razem. Ma dwóch braci, jednego starszego o rok, drugiego młodszego dwa lata. Uśmiecha się i śmieje częściej niż powinna. Interesuje się historią magii, ale i tak wie, że skończy jako biedna, magiczna artystka. Marzy o księciu z bajki, ale żaden jej nie chce, bo wydaje się im wredna. Śpiewa pod prysznicem, dobrze wiedząc, że nie umie tego robić. Krzyczy na każdego, kto ją zdenerwuje. Jest wybuchowa, wysoka i roztrzepana. Śpi w weekendy czasem do godzin popołudniowych. Uczy się całkiem nieźle. Pija najchętniej herbatę z cukrem i cytryną. Nie znosi, gdy ktoś ją ignoruje.
Chociaż wiecie, kobieta zmienną jest...





[cześć, hej i tak dalej :)]

W co wierzysz?

„Miałem kiedyś rybkę, która była mi droga. Ale gdy pewnego ranka, zszedłem na dół... zniknęła. Rybkę podarowała mi uczennica. Któregoś dnia, wiosną, znalazłem na biurku szklaną kulę wypełnioną do połowy czystą wodą. Na powierzchni unosił się płatek kwiatu. Nagle zaczął opadać. Zanim jednak opadł na dno, zaczął się zmieniać w maleńką rybkę. To były piękne czary, warte zapamiętania. Cudownie było je ujrzeć. Ten śliczny prezent dostałem od Lily(...)”
Jest kilka takich rzeczy, których z obowiązku żałuję...

Rodzisz się z ambicją wprowadzenia na świecie kilku wyraźnych zmian, ale przebudzenie przychodzi szybciej, niż mógłbyś się spodziewać. Masz tylko szesnaście lat, tkwisz w zamkowych murach gdzieś po środku  n i c z e g o, a Twoim największym osiągnięciem jest uzyskana sympatia Skrzatów Kuchennych i wyuczenie się na pamięć treści kilkunastu nudnych, opasłych ksiąg. Byle tylko udowodnić, że inni tak bardzo się mylą. Że nie jesteś tutaj w wyniku czystego zbiegu okoliczności. Nie znosi Cię nawet własna siostra, nie potrafisz utrzymać się na miotle, a Eliksiry idą Ci tak dobrze, tylko ze względu na wcześniejszą pomoc jednego z wychowanków domu Slytherina. Prawdziwe życie tak bardzo różni się od tego, opisywanego w książkach i przedstawianego przez naiwną nauczycielkę Mugoloznawstwa. Ale przecież nie mówisz o tym zbyt głośno. Ktoś mógłby przypadkiem usłyszeć...
LILY EVAVNS
Ur. 30 stycznia 1960 roku
Gryffindor | Mugolak | Prefekt
niewyraźna Łania odstrasza dementora
A z ciemnej szafy słychać przeraźliwy krzyk
10 cali, drewno wierzbowe, włos z ogona jednorożca



Tak, wiem. 95% blogujących nie znosi panny Evans.
Przykro mi, musimy z tym żyć. 
_____________________________________________________________

12.11.2013

[...]


Rodzeństwo Murray
Fabian & Lovelynn
Hufflepuff; Slytherin
czystokrwiste bliźnięta na siódmym roku
ścigający w Quidditchu; pani "nic nie robię i ładnie leżę"
11 cali, włos jednorożca, jesion; 9 i pół cala, serce smoka i dziki bez
patronusów nie umieją wyczarować, boginem w obu przypadkach jest wielki czarny pies

Lovelynn nienawidzi Fabiana, Fabian nienawidzi Lovelynn i wszyscy w Hogwarcie powinni cieszyć się z tego, że nie trafili do jednego domu. W szczególności Ślizgoni, bo gdyby nie pewnego rodzaju ingerencja starszych państwa Murray, oboje znaleźliby się właśnie tam. Biały kot Lob prawie zagryzł sowę Fabiana, a jeszcze moment i ona wydrapałaby mu te wielkie żółte oczy. Miłości nie ma, za to jest wszechobecna nienawiść, która ciąży nie tylko nad rodzeństwem, ale także większością ludzi z nimi przebywającymi. Łączy ich jeszcze większa nienawiść niż do samych siebie w stosunku do nowego ojczyma, który zamiast zabierać na wakacje w ciepłe kraje, wybiera narty w górach.

____________________________
Wątki prowadzę z samym Fabianem, 
samą Sarah lub z obojgiem (jeśli to konieczne...).
Uwielbiam się rozpisywać, ale długie wątki szybko mi się nudzą. 
Dlatego stawiam na te średnie.

What's life without a little risk?


Syriusz Black

GRYFFINDOR, VI.
1 stycznia 1960r.
Pseudonim operacyjny Łapa.
Animag.
Bogin: Prawdziwi mężczyźni nie boją się niczego!
Różdżka: dwanaście cali, cis, giętka, idealna do zaklęć.
Mimo że ma milion tysięcy wspaniałych wspomnień, nie umie wyczarować w pełni wykształconego Patronusa. Przekonuje sam siebie, że dopiero gdy debilizm jego rodziny osiągnie poziom zerowy, z różdżki wyskoczy coś, co zaskoczy nawet jego.

Historia | Charakter

11.11.2013

[...] milczenie bywa największym błogosławieństwem, jakie jest w stanie ofiarować nam świat.*

Euphoria Lauweyte
Slytherin
uczy się już VI rok
czystokrwista
różdżka: 13 i 1/3 cala, nieco giętka, rączka drewniana wykonana z hikory, rdzeń ze szponu hipogryfa
patronus: nieodkryty
bogin: ona jako śmierciożerca

Panienka Lauweyte urodzona została w małej miejscowości, 13 marca, żeby było zabawniej ta data wypadła w piątek. Pewnie dla niektórych mugoli bądź czarodziei był to pechowy dzień, inni zupełnie nie zarejestrowali, że tego dnia powinni zwracać szczególną uwagę na to co robią, a jeszcze inni skakali do nieba bo na świat przyszedł rzekomo ósmy cud świata. Państwo Laweyte nie mogli doczekać się kiedy ich potomek wreszcie przyjdzie na świat, a gdy tylko to nastało natychmiast go pokochali.
Euphoria była dzieckiem, które od zawsze się wyróżniało i choć nigdy nie miała zbyt dużo do powiedzenia, gdyż wolała wszystko w głowie przeanalizować kilkanaście razy, to gdy tylko zechciała potrafiła niejednemu dopiec, a potyczką słowną wgniatała przeciwnika w ziemię. Do tej pory dziewczyna wychodzi z założenia, że rozmowa z samą sobą, w wielu przypadkach, jest o wiele bardziej satysfakcjonująca i interesująca niż słuchanie kolejnych bzdur z całkowicie obcych ust. Rodzice dziewczyny nie ukrywali przed nią swych czarodziejskich zdolności, zatem nic dziwnego, że pierwszym słowem, które powiedziała dziewczynka był Hogwart. Państwo Lauweyte mieli mieszane uczucia odnośnie posłania blondynki do szkoły, gdyż według ich przekonań, które równie sumiennie wpajali córce, tak elitarna szkoła powinna przyjmować w swe szeregi jedynie godnych uczęszczania tam, czystokrwistych czarodziei, jednakże w efekcie doskonale zadbali o najbardziej odpowiednią różdżkę i przydzielenie do jedynego z możliwych domów - Slytherinu. 
Euphoria jest dosyć specyficzną osóbką i wielu może wydawać się nudna. Sama o sobie ma raczej nijakie mniemanie i zamiast przejmować się opinią innych woli pouczyć się nowych zaklęć czy też przelać kawałek rzeczywistości na papier w postaci rysunku. Jest bardzo ambitna zatem nic dziwnego, że kilkanaście razy w miesiącu zarywa nockę byleby tylko opanować jak najwięcej zaklęć. W wolnym czasie interpretuje chmury i liczy gwiazdy na niebie. Uwielbia latanie na miotle szczególnie podczas ostrych zamieci czy też ulew. 
Mimo, iż ze ślizgonami dziewczyna dogaduje się jako tako, nie stoi na szczycie ich piramidy i wcale jej na tym nie zależy. Nadal udaje przed rodzicami, że jej największym marzeniem jest zostać śmierciożercą, jednak w rzeczywistości bardzo się tego boi. 

_____
* mój ulubiony S. King. 
Witam wszystkich i mam nadzieję, że nasza współpraca będzie długa i owocna ;)
Wszelkie skargi, zażalenia, błędy proszę kierować pod kp, no i zapraszam do wątków!

E.H. : "Ja muszę być kimś!

 I cokolwiek to jest, chcę być w tym dobra!"

~Marilyn Monroe



 Imię i nazwisko: Elizabeth Harrod
Dom: Slytherin
klasa: VI (13 maja)
status krwi: Półkrwi (matka czarodziejka o wielkiej mocy)
Różdżka: 12,5 cala, drzewo herbaciane, włos trytona
Patronus: Mewa
Bogin: Pielęgniarka ze strzykawką

Jak sama lubi podkreślać jest z 'tych' Harrodsów, dlatego uważa, że należy jej się wszystko co najlepsze. Pani perfekcyjna. Zawsze ma dokładnie rozplanowane i ułożone nawet najdrobniejsze szczegóły. Jeśli coś pójdzie nie po jej myśli wpada w histerię. Zazwyczaj nie musi używać czarów by dostać to czego pragnie. Wystarczy odrobina manipulacji i szczypta intrygi. Oto jej przepis na eliksir gwarantujący osiągnięcie celu, w ważeniu, którego jest mistrzynią. Milutka, do czasu, aż ktoś zajdzie jej za skórę. Nie ma zbyt wielu przyjaciół, gdyż mało kto z nią wytrzymuje. Jedyne co potrafi skruszyć jej serce to dwukolorowe oczka jej kotki Diany. Powoli wykańcza ją presja jaką sama na siebie wywiera. Ma swój malutki sekret, który dotyczy jej słabości. Prezentowaną postawę przyjmuje, ponieważ boi się zranienia. Ufa nielicznym, dla nich jest zupełnie inna. Pełni funkcję prefekta naczelnego.

Mężczyźni ją kochają, kobiety... różnie to bywa


[Hej wszystkim. Mam nadzieję, że ciepło mnie przyjmiecie.
W karcie opisałam Elizabeth tak jak widzi ją większość ludzi. 
Otwarta na wszelkie pomysły. Chętna na powiązania. Wątki zawsze i wszędzie.]

10.11.2013

Zamknij oczy.

"Together wed be bold
Out hand would never fold
When our eyes meet
We can see each others soul
Corey Gray - Where we're going
Imiona: Silver Katherine
Nazwisko: Ashdown
Status Krwi: Czysta
Dom: Ravenclaw
Quidditch: Pałkarz

14 Lutego | 17 Lat | VII rok

Różdżka: Czarny Bez; 13 cali; Rdzeń z włókna serca smoka; napis w poprzek: "Quae non sunt prohibita, permissa intelleguntur".

Patronus: Wilk
Bogin: Przyszłość
Rodzice: Katherina i Arthur
Wychowana przez: Alexander; brat matki

[Karta pojawiła się już kiedyś, ale mam nadzieję, że to nie problem.]

Udaję się na poszukiwania Wielkiego Być Może

„Spędzasz całe swoje życie w labiryncie, zastanawiając się, jak któregoś dnia z niego uciekniesz i jakie niesamowite to będzie uczucie, wmawiając sobie, że przyszłość pomaga ci przetrwać, ale nigdy tego nie robisz. Wykorzystujesz przyszłość, aby uciec od teraźniejszości.”
- John Green

 THEODORA WATE
Dom Roweny Ravenclaw | VI rok  
Ur. 15/V/1960 roku | Walbery, Walia | Mugolak
Patronus: wszelkie próby nieudane | Bogin: stara skrzynia
Ścigająca w domowej drużynie Quidditcha | Trochę niezdarna
11,5 cala, leszczyna, włos z ogona jednorożca. Nieco niesforna. Giętka
Ma problem z odpowiedziami na pytania starej kołatki, strzegącej wejścia do PW
Uprzejma dla Skrzatów Kuchennych | Ucina pogawędki z postaciami na obrazach | 'Nie' dla eliksirów



pobawimy się?

9.11.2013

le coucou


prof. Richard Dandrieu
d a t a   u r o d z e n i a: 19 czerwca 1937
m i e j s c e   u r o d z e n i a: Marsylia, Francja
s t a t u s   k r w i: czysta
r ó ż d ż k a: osika, pióro dirikraka, 14 cali, sztywna
p r z e d m i o t: starożytne runy
p a t r o n u s: niedźwiedź
b o g i n: samochód
z w i e r z ę: syczka Yvette
r o d z i n a: córka Joséphine

l u b i: Kubusia Fatalistę, L.C. Daquina, Sylabariusz Spellmana i bagietki na zakwasie
n i e   l u b i: skrzatów domowych, opadów atmosferycznych i wróżbiarstwa

agresywny, nietolerancyjny, tendencyjny
podobno uczy całkiem nieźle

___________________________________
Dziń dybry! Mam nadzieję, że fajnie będzie się nam pisało.
Wolno odpisuję - tak już mam.

To wszystko dzieje się w mojej głowie.

Casyan Ignatius Multon



Ravenclaw
VII rok
01.02.1959, Londyn
Różdżka: jesion, dwanaście cali, włos z ogona testrala
Patronus: jeszcze nigdy nie próbował go wyczarować
Bogin: on sam pozbawiony magicznych uzdolnień
Status krwi: czysta. Spokrewniony z rodem Mulciber


Nie, nie musisz się o mnie martwić. Wszystko w porządku. Jestem tutaj prawie niewidzialny. Albo chociaż półprzezroczysty. Tak jak sobie życzyłaś, mamo. Nie, nie kłamię. Dlaczego myślisz, że kłamię? „Bo tak” to żadna odpowiedź. Tak, trzymam  się od nich wszystkich z daleka. No naprawdę. Znowu mi nie wierzysz. No jak to, skąd wiem? Widzę twoją twarz, przecież. Bez przesady. Przeszły mi te wszystkie fascynacje. W nic się nie wplączę, obiecuję. I znowu robisz tę minę, mamo! Jestem prawie dorosły, nie kłamię!


[Dobry wieczór! Dzikusy małe i duże. Oto Casyan, jak się widzi. Gębusia Mathiasa Lauridsena (wiem, mało ambitnie) znaleziona gdzieś tam w internetach. Pisać, nie wstydzić się.] 

I'm too numb to feel.

WANTED
DEAD or ALIVE
BELLATRIKS LESTRANGE
BELLATRIKS JEST ZNANYM ŚMIERCIOŻERCĄ I SERYJNYM MORDERCĄ, PODEJRZANA O WIELOKROTNE TORTURY.
ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ
Jeśli masz jakieś informacje odnośnie tej osoby, skontaktuj się z najbliższym biurem aurorów.


Dane | Historia | Kontakty


Szczerze? Nigdy nie prowadziłam Bellatriks. Mam nadzieję, że uda mi się z nią jakoś tutaj dogadać. Zapraszam do wątków. Zakładki uzupełnię jak znajdę trochę więcej czasu.

7.11.2013

You're like a walking encyclopedia of weirdness



◦ Ruby Alexandra Wallace ◦
        szesnastolatka, puchonka, urodzona 29 lutego w Londynie, półkrwi, wychowywana jedynie przez mugolskiego ojca, zwiedziła z nim pół świata przez wakacje, bogin to ośmiornica, patronusa ciągle nie potrafi wyczarować, dysponuje sztywna 12 i pół calową różdżka z wiśni i rdzeniem z kła widłowęża, zakochana w zielarstwie z wzajemnością
    Często spo­tyka­ny błąd po­lega na ok­reśla­niu niższych rang ma­gicznych mianem „magów spod płotu”. Ma­gia płoto­wa, czy raczej żywopłoto­wa, to po­ważana, wys­pecja­lizo­wana gałąź ma­gii ogólnej, przy­ciągająca zwyk­le ludzi mil­czących, za­myślo­nych, o skłon­nościach druidys­tycznych i zdol­nościach do ar­tystyczne­go strzyżenia krzewów. 
Terry Pratchett
     perfekcjonistka, na każdą okazje zakłada inną maskę, czasami grywa w quidditch jako obrońca, nie posiada zwierząt, nie radzi sobie z opcm, wiele czasu spędza w szklarniach lub na błoniach, czasem czyta, całkiem dobrze mówi po hiszpańsku, portugalsku i japońsku, klnie tylko w jednym z tych języków, preferuje lato i aromatyczną kawę zamiast budzika,
{Witam wszystkich. 
Karta jest jaka jest każdy widzi, każdy wątek przyjmę, ba nawet zacznę. Jak nie zacznę to wymyśle.
 Obrazek z dA, cytat w tytule z Supernatural. Ruby nie gryzie, ja mogę, ale tylko czasami.
A i powiązania również mile widziane.}

6.11.2013

Człowiek jest wszechświatem w samym sobie.


Amelie Perry
# uczennica klasy szóstej # Gryffindor # szesnasty kwietnia # Angielka z krwi i kości # pani czystej krwi # znienawidzona przez własną matkę # jedenaście i trzy czwarte cala akacji, giętkiej różdżki ze strzępką szaty Dementora w sobie # bogin to pułapka z ognia # patronus nieznany # uwielbia towarzystwo # dusza towarzystwa # uwielbia przygody i niebezpieczeństwo # wygadana # szalona # nienormalna # czarnooka # znamię na łopatce w kształcie łzy # 

Krótki życiorys. Bezimienna... Jak Anioł skrzydlaty. Bez nazwy... Jak jedno z wielu ziarenek piasku w klepsydrze. Bez wieku... Jak atom materii z czasem zniknie w czeluści kosmosu. Znaki szczególne. Podcięte skrzydła z sercem na temblaku. Coś optymistycznego... Wciąż pod poduszką chowane resztki nadziei, że w ludziach jest więcej dobra niż zła.

(witam wszystkich. chce tu zostać na dłużej, ale to zależy od ludzi i ich aktywności. karta beznadziejna, bo pisana na szybko. nie znam tej pani na gifie, ale w miarę wygląda. nie lubie zaczynać, ale mogę wymyślać. do dzieła ;)

5.11.2013

Sto trzydzieści dwie twarze.

Narcyza Malfoy
(jeszcze kilka tygodni temu Black)
 Urodzona 1 listopada 1955 roku. Krew krystalicznie czysta.
Była Ślizgonka.
Mieszka we dworze położonym w południowej części hrabstwa Wiltshire.
Chwilowo przebywa w Hogsmeade.
Wiąz, 14 cali, włos z ogona jednorożca.
Boginem są martwe ciała jej rodziny, patronusem jest paw.
Świeżo po ślubie.

Przyjazny uśmiech na twarzy, uprzejmy ton, a oczy wciąż zimne i nieobecne.

dirty paws

„Ludzie lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni. Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.”



lat dziewiętnaście, barmanka w Świńskim Łbie, w Hogsmeade pomieszkuje od jakiś trzech lat, odkąd na szóstym roku została wydalona z Hogwartu, podobno z powodów zdrowotnych; była Puchonka, ścigająca i kapitan drużyny, obecnie nikt specjalny; z zawziętością pucuje brudne kufle i raczy nielicznych gości swoimi historiami, czasem nawet darmową kolejką; brzydzi się magią, jedenastocalowa dębowa różdżka z włosem z grzywy kelpie tylko zalega w szafie, pokrywając się z każdym rokiem coraz to grubszą warstwą kurzu; osoba miła i uczynna, tylko raz w miesiącu nie chciałbyś spotkać jej na swojej drodze; włochate serce, lecz ludzka dusza...

cześć!

Now you're adrift in the sea of lies

Severus Tobiasz Snape
Smarkerus, Śmiercierus, Wycierus
a także
Książę Półkrwi


Półkrwi czarodziej, syn Eileen oraz Tobiasza Snape'ów (ludzi prostych, surowych i wiecznie gburowatych, tak swoją drogą), urodzony dziewiątego stycznia tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego roku. Włada brzozową, sztywną różdżką mierzącą dokładnie trzynaście i trzy czwarte cala. Osobistość znana chyba w całym Hogwarcie głównie za sprawą pewnej cudownej czwórki. Patronusa wyczarować potrafi, jednakże jego kształt nie jest nikomu znany; postać, którą przybiera jego bogin również pozostaje dla innych tajemnicą (chociaż całkiem niedawno ktoś rozpuścił plotkę, iż przybiera on postać... szamponu do włosów). Jego osoba nie budzi szczególnie pozytywnych emocji wśród czarodziejskiej młodzieży, a dodatkowo na pewno nie pomaga wiecznie niechlujny wygląd, nienawistny wzrok oraz nieco zbyt duża pewność siebie, czy kpiący uśmieszek - po prostu Ślizgon z krwi i kości.



[Witam! Od razu mówię: nienawidzę zaczynać. Serio. Poza tym, jak wiadomo, Sev to strasznie wredna oraz skryta bestia jest, i to bardzo. Mało kto tak naprawdę przypada mu do gustu. Chętna na wątki, każdemu staram się odpisywać, ale nie zawsze od razu i raczej w losowej kolejności. No, to mam nadzieję, że jakoś się dogadamy!
Pan ze zdjęcia znaleziony gdzieś na weheartit. Super pasuje, prawda?]

3.11.2013

once upon a time





Catherine Leveson
Urodzona dwudziestego ósmego listopada tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego o roku w Yorku. Hufflepuff. Klasa VI. Mugolaczka. Córka dentystki i fotografa. Dwunastocalowa różdżka z brzozy i rdzeniem z włosem z ogona jednorożca. Boginem sowa. Patronusem przerośnięty kocur.













Chętna na wszystko. Naprawdę. Nie pomijam nigdy. Nie odpisuję po kolei.
Od razu uprzedzam, że większość czasu jestem na tablecie i wyjątkowo wolno odpisuję.
A tak w ogóle to... dzień dobry. 

Danger Zone



 ur. 12 mara 1959 r. Londyn ♣ klasa siódma ♣ Czysta Krew ♣ Slytherin ♣ Jego patronusem jest jeleń aksis ♣ Bogin- Tebo ♣ Różdżka: 16 cali, mahoń, kieł widłowęża, sztywna ♣ Właściciel Puchacza Wirginijskiego ♣ Prefekt Naczelny ♣ Nie utrzymuje kontaktu z matką ♣ Ostatnio stwierdził, że zaczyna pracować jako poradnik dla nieporadnych w życiu codziennym 


Hello ;) 

2.11.2013

Drobna uwaga, na pewno umrzecie.



☀ | via Tumblr

Mallu Maklović

Swojej rodzicielce zawdzięcza dziewczyńskie imię nad czym bardzo ubolewa. Nie jest pewien, czy spowodowane jest to faktem iż matka zawsze pragnęła mieć córkę, czy może to tylko wszechświat zrobił sobie z niego jakiś upiorny żarcik. Urodzony na początku sierpnia, pochodzący ze Szkocji, choć korzenie jego rodziny znajdują się w Rosji. Uczeń siódmej klasy, wychowanek domu Lwa. Różdżka: 11 cali, drzewo różane, pióro feniksa. Patronus przybiera postać łosia, natomiast boginem jest lawina. Pałkarz w drużynie Gryfonów, podobno całkiem nieźle mu to idzie. Towarzystwa dotrzymuje mu biały kocur - Szwendacz. Imię mówi samo za siebie. Czarodziej czystej krwi wychowany pod kloszem, w rodzinie pełnej surowych zasad. Wiecznie porównywany do ojca pracującego w Ministerstwie Magii oraz matki, wykładającej we Francuskiej szkole Magii i Czarodziejstwa. Młodszy, a przede wszystkim gorszy brat, bowiem Marcus - oczko w głowie rodziców, studiuje magię gdzieś w głębi Rosji i podobno robi niesamowitą karierę. W Mallu pokładane są ogromne nadzieje, choć jak na razie Mallu zawodzi na całej linii. Marzy mu się jakaś ciepła posadka związana z magicznymi zwierzętami. Średnio się uczy, a przecież opieka nad magicznymi zwierzętami przyszłości mu nie zapewni. Żyjący pod presją, nienawidzący rodzinnego domu. Często zgorzkniały jak i wesołkowaty. Impulsywny i niekiedy nieobliczalny. Nie radzi sobie z nadmiarem jakichkolwiek uczuć, ucieka w agresję więc bójki w przypadku chłopaka są na porządku dziennym. Nałogowo tworzy origami, choć ukrywa ten drobny talent w czeluściach szuflady. W gruncie rzeczy, nie ma się czym chwalić. No bo rosły chłop, pałkarz w dodatku i origami? Wystarczy mu dziewczyńskie imię. Przecież jest poważnym człowiekiem, podobno. Wychodzi z założenia, że rzeczy których pragnie przychodzą z ogromnym opóźnieniem - o ile w ogóle pojawiają się w życiu. Natomiast to, czego nie chce ładuje się w jego życie w wielkich buciorach, rozwalając jego świat ułożony z kart, który tworzył bardzo skrupulatnie. Im więcej chcesz, tym mniej dostaniesz - Mallu więc po prostu przestał chcieć. Codziennie się stresuje, żeby być "jakiś". Tworzy w sobie zupełnie nowe elementy osobowości tak, by wypaść jak najlepiej. Wrysowuje się w ramki by poczuć się "kimś". Inteligentna chłopaczyna z głową w chmurach. Zaczytany w ukochanych powieściach, kryjący się w kątach Hogwartu. Żyje w stworzonej przez siebie otoczce szczęścia i zuchwałości. Niekiedy wydaje się być nader otwarty, przebojowy i pewny siebie - choć ze znalezieniem prawdziwych przyjaciół ma pewien problem. Chciałby się kierować w życiu instynktem. Ale chcieć, w jego słowniku nie oznacza móc. Wybiera drogę racjonalnego, przemyślanego działania co zdecydowanie ukróca mu skrzydła. Dziwny z niego człek, po prostu. 


[Także tego, taki Mallu powstał. Jestem chętna na wszelakie - szczególnie dziwne i zagmatwane powiązania. Zaczynać nie znoszę. Proszę mi tutaj ładnie mojego chłopaczka powitać. Kłaniam się nisko, no.]

Perfect Time of Day

Pytania są niebezpiecznie. Nie ruszaj ich, będą spały(...)
                                                                                                 - Jonathan Carroll




















Elena Higgs
Slytherin •  Szósty rok • Piętnasty listopada tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego roku • Rodowita Angielka • Nieudolnie goni starszego brata stawianego jej za wzór • Czysta krew • Jedenastocalowa różdżka z jesionu i włosa jednorożca • Najzwyklejsza z najzwyklejszych • Nie lata na miotle, ma lęk wysokości • Nie potrafi wyczarować patronusa • Bogin zamienia się w wielką, starą skrzynię • Więcej myśli w głowie niż słów na języku • Stroni od nieustającego towarzystwa innych osób • Preferuje rozmowy z własnym kotem • Zdaniem rodziny: zbyt bojaźliwa • Długie godziny spędza w bibliotece lub w jednej z pustych sal • Podobno inteligentna i nieco kapryśna • Sarkastyczne podejście do życia • Niektórych tajemnic lepiej nie wywlekać na światło dzienne. 


Ahoj?

Dane


Imiona: Bellatriks Irma
Nazwisko: Lestrange
Nazwisko panieńskie: Black
Urodziny: 22 lipca 1951
Status krwi: czysta
Rodzice: Druella i Cygnus Black
Rodzeństwo: Narcyza i Andromeda
Kuzynostwo: Syriusz i Regulus
Skrzat domowy: Migotka
 ~ * ~
Dom: Slytherin
Tytuł: prefekt
Różdżka: 12 ¾ ‘’, orzech włoski, włókno ze smoczego serca, twarda
Patronus: pająk
Bogin: ?

1.11.2013

Bez ryzyka nie ma zabawy

JAMES POTTER 

Gryffindor, VI rok, ścigający
urodzony 27 marca 1960r. | czysta krew |
 mów mi Rogacz | patronus i postać animagiczna - Jeleń | 
bogin nieznany | różdżka: mahoń, 11 cali, bardzo poręczna, znakomita do transmutacji


***
Dzień dobry. Zapraszamy do wątków.
Nie byłam pewna co do pozycji, jednak wszystkie źródła wskazywały na ścigającego, więc niech tak zostanie.

"Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę."

Gabriel Stróżyński
Z Gabrysiem był taki problem, że z angielskiego był noga. Bądź tu mądry i pisz wiersze, skoro nie rozumiesz co się do ciebie mówi. W Polsce komunizm, a oni każą mu się uczyć transmutacji po angielsku, jak on dzień dobry powiedzieć nie umie. No i przez to zawalił... pierwszy rok Hogwartu. Status w Hogwarcie: Nikt szczególny .

Kartoteka Podstawowa 
Dom:
Rok:
Data urodzenia:
Miejsce Urodzenia:
Status Krwi:
Różdżka:
Bogin:
Patronus:

Notatki →

Hufflepuff
Szósty
17 czerwca 1958
Poznań, Polska
Mugolak
14 cali, sosna, kieł widłowęża
Kobieta w kajdanach
Orzeł
_________________
Na zdjęciu Garrett Helund, bo nie mamy dobrych aktorów młodego pokolenia...
Polak, bo tak! Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Cytat w tytule to M. L. Kossakowska, 
w Pełnej Kartotece Sapkowski.
Angole, powodzenia z czytaniem nazwiska!
Wątki, powiązania, wsio!