1.04.2013



Piekielnie inteligentny i niezwykle popularny. Tak spokojnie można określać Syriusza. Mimo swojej miłości do żartów i łamania zasad, zawsze potrafi się ze wszystkiego wybronić. Jego wybryki nie wpływają na oceny, bo jak sam twierdzi, w przyszłości chciałby zostać Aurorem, a do tego trzeba odpowiednio zdać egzaminy. Fakt, zdarza się że włącza mu się wewnętrzny leń i wtedy chodzi za Remusem i niemal na kolanach błaga o napisanie za niego referatu, ale zazwyczaj potrafi spiąć się w sobie i zrobić wszystko na czas. Nieleczone ADHD włącza się w nim w najmniej oczekiwanych momentach a dziwny, wewnętrzny głos co chwile dyktuje kolejne recepty na kłopoty. Dzień bez dobrej zabawy, to dzień stracony! - jak mawiali starożytni Rosjanie. W myśl tej złotej zasady, Syriusz ma dokładny plan na spędzenie niemal każdej godziny. Tu pójdzie, tam pobiegnie a jeszcze gdzieś indziej podłoży komuś nogę. Tym kimś najczęściej jest niczego nie spodziewający się ślizgon, który samotnie przemierza szkolne korytarze. Łapa jawnie pokazuje swoją niechęć do wszystkich mieszkańców Domu Węża i kompletnie nie rozumie ich zafascynowania czystą krwią i Czarnym Panem. Oprócz bycia miejscowym rozrabiaką, Syriusz jest też pełnoetatowym łamaczem kobiecych serc. On by bardzo chciał znaleźć tą jedną, jedyną, ale nie jego wina że wokół kręci się tyle interesujących dziewczyn! Na co dzień uśmiecha się od ucha do ucha i wygłasza głośno głupie wierszyki wymyślone na Transmutacji, w głębi serca tęskni jednak za rodzicami i oddałby naprawdę wiele za choć chwilę rozmowy z nimi. 
Syriusz jest jedną wielką ciekawostką przyrodniczą! Nauczyciele wciąż zastanawiają się jakim cudem przeżył tyle lat w szkole i wciąż nie ma trwałego uszczerbku na zdrowiu. W końcu tyle razy narażał życie dla 'głupiego dowcipu', który tylko fuksem zakończył się szczęśliwie. Oprócz tego, jest również animagiem (co jest niezwykle rzadkie wśród czarodziejów w jego wieku). Niestety (bądź stety!) okoliczności 'zmusiły' go do podjęcia trudnych prób uczynienia z siebie wielkie, czarnego psa. Ale czego się nie robi dla przyjaciół, prawda? Jako, że niezwykle lojalny z niego przyjaciel, nie zawahał się ani na moment i dziś z dumą może określać się właśnie mianem 'animaga'. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz