5.11.2013

Sto trzydzieści dwie twarze.

Narcyza Malfoy
(jeszcze kilka tygodni temu Black)
 Urodzona 1 listopada 1955 roku. Krew krystalicznie czysta.
Była Ślizgonka.
Mieszka we dworze położonym w południowej części hrabstwa Wiltshire.
Chwilowo przebywa w Hogsmeade.
Wiąz, 14 cali, włos z ogona jednorożca.
Boginem są martwe ciała jej rodziny, patronusem jest paw.
Świeżo po ślubie.

Przyjazny uśmiech na twarzy, uprzejmy ton, a oczy wciąż zimne i nieobecne.

11 komentarzy:

  1. [Kłaniam się w pas postaci kanonicznej i pochwalam wizerunek Cyzii :) Życzę udanej zabawy i jeśli najdzie Cię ochota na konwersację z Chrisem o brudnych interesach to zapraszam :)]

    Chris Kenway

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć. Podziwiam za odwagę. Ja nigdy nie podjęłabym się przejęcia postaci kanonicznej. Pewnie bym ją zupełnie popsuła =.= Zapraszam do wątku z Cathy/]

    Catherine

    OdpowiedzUsuń
  3. [może Narcyza zawitałaby kiedyś, zupełnym przypadkiem do Świńskiego Łba?]

    Abigail

    OdpowiedzUsuń
  4. [Dzień doberek, śliczne zdjęcie.]

    Kyllen

    OdpowiedzUsuń
  5. [Masz może ochotę na wątek?]

    OdpowiedzUsuń
  6. [Zastanawiam się czy udałoby się nam jakoś ich zgrabnie ze sobą poznać.]

    Kyllen

    OdpowiedzUsuń
  7. [dobra, to ja się postaram jutro zacząć coś sensownego]

    OdpowiedzUsuń
  8. [Zgodzę się, ma niesamowite oczy (podrasowane w photoshopie, ale nikt tego nie musi wiedzieć) :3
    Podoba mi się Twój tok rozumowania. O jakich interesach Luckowych mówimy? :)]

    OdpowiedzUsuń
  9. Mało który przechodzień miał odwagę zajść do środka Świńskiego Łba. Niektórych już na samym początku zniechęcała sama otoczka tego miejsca, niechlujna, położona na uboczu kamienica raczej nie zachęcała do wejścia. Innym wystarczała zła, w dodatku w pełni zasłużona sława gospody. Cóż, Świński Łeb nigdy nie był idealnym miejscem na randkę przy świecach, cholera, nawet na tani, zjadliwy obiad z rodziną. W takich wypadkach trzeba było iść do Trzech Mioteł. Albo ewentualnie nigdzie nie iść. W każdym razie na pewno nie do Łba! Tutaj nie było osób przypadkowych, a nawet jeśli jakieś się znalazły, to szybko źle kończyły. Tutejsi, jak w duchu Abigail nazywała stałych klientów, nie lubili nowych. Prędzej przywaliliby komuś w mordę niż wpuścili niezręcznego elegancika w wyglancowanych butach do środka. I mieli do tego pełne, chociaż nigdy nie wypowiedziane na głos prawo.
    Jedną z jej nielicznych rozrywek było ukradkowe przyglądanie się zebranej w środku sali zgrai. Może faktycznie nie było to najciekawsze zajęcie, w każdym razie na pewno lepsze od wycierania drugą godzinę wciąż tak samo brudnego kufla. Czasem, paląc kolejnego papierosa z paczki, odnosiła wrażenie, że dziwniejszych ludzi to już chyba w swoim życiu nie zobaczy. Myliła się. Każdego dnia.
    O dziwo w czwartkowy wieczór lokal świecił pustkami. Jakiś łysawy karzeł leżał zalany na połowie barowego blatu, ale Abigail zbytnio się tym nie przejmowała. Dopóki wyciągał z sakiewki kolejne sykle, hojnie dolewała mu kolejną kolejkę ognistej. Brunetka schylała się właśnie po kolejną butelkę whiskey, gdy kątem oka dostrzegła jakiś ruch. To ta elegantka, która od dobrej godziny czekała przy pustym stoliku, chyba w końcu postanowiła dać sobie spokój. Barmanka od razu zwróciła na nią uwagę, od momentu, gdy blondynka przekroczyła progi gospody. Nie pasowała tutaj. Ze swoją modną torebką, ze staroświeckim sygnetem na serdecznym palcu, z tym uprzejmym, choć niewątpliwie pogardliwym spojrzeniem. A może właśnie dlatego wpasowywała się tutaj idealnie?
    - Poczekaj! - Abigail krzyknęła za nią, nawet przez moment nie zastanawiając się, że ta pewnie odmówi. Nie obchodziło ją to. Wystarczyło spróbować. - To, że cię wystawił wcale nie znaczy, że wieczór musi się tak skończyć - wykrzywiła wargi w całkiem przyjaznym uśmiechu, gdy blondynka po chwili odwróciła się w jej stronę. - Zapraszam na kolejkę. Na koszt firmy.
    Nie musiała dodawać ostatniego. Ale po prostu nie mogła się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  10. [Cyziu! Czy Ty tu jeszcze jesteś?]

    OdpowiedzUsuń
  11. [Dziękuję ;) Znajdą się jakieś pomysły odnośnie wątku?]

    Catherine

    OdpowiedzUsuń